
FC Barcelona jest bezsprzecznie jednym z najpopularniejszych klubów piłkarskich świata. Ma licznych kibiców rozsianych po całym globie, ludzi zauroczonych pięknem prezentowanego przez nią futbolu, jej barwną historią, a także wartościami, jakie reprezentuje zgodnie z hasłem "Mes cue un club" ("Więcej niż klub"). Na Półwyspie Iberyjskim ma fanów, co oczywiste, przede wszystkim w Katalonii, jednakże kibicuje jej także spory odsetek fanów z innych regionów, głównie z Andaluzji. Nawet jeśli Hiszpanie mają swoje ulubione, lokalne zespoły, zawsze przynajmniej sympatyzują albo z "Blaugraną", albo z jej wielkim rywalem, Realem Madryt, co dotyczy także rządzących elit. Od lat 70. XX wieku, od czasów gdy w Barcelonie zaczęły występować gwiazdy Holenderskiej piłki jak Johan Cruyff czy Johan Neeskens, zdobyła sobie sporą popularność w Niderlandach. Można to też wytłumaczyć faktem, że od wielu lat "Duma Katalonii" wciela na boisku wypracowaną w Kraju Tulipanów taktykę futbolu totalnego. Czasy najnowsze związane są z ekspansją marketingową europejskich zespołów na rynki azjatyckie i amerykańskie. FC Barcelona początkowo dała się wyprzedzić innym klubom, jak Real Madryt i Manchester United, ale ostatnio, w dużej mierze dzięki osiąganym sukcesom sportowym, jak grzyby po deszczu rośnie liczba także jej japońskich, amerykańskich czy arabskich klubów kibica. Od czasów korzystania przez "Dumę Katalonii" z jej starego stadionu, Carrer Industria, jej kibiców powszechnie określa się mianem cules. Choć może zabrzmieć to dziwnie, nazwa ta oznacza po katalońsku "dupki". Nie ma ona jednak pejoratywnego zabarwienia, a pochodzi od tego, że ludzie przechodzący pod stadionem w trakcie meczu, widzieli tylko owe tylne części ciała kibiców zasiadających na jego koronie.